Stoll-story- Człowiek z buszu
Bitwa pod Maratonem (490 p.n.e.) była najważniejszą bitwą pierwszej wielkiej inwazji perskiej na Grecję. Maraton to mała miejscowość we wschodniej Attyce.
Po upadku powstania jońskiego (499-494) król Persji Dariusz I postanowił podbić Grecję, którą zamierzał ukarać za opowiedzenie się po stronie powstańców.
W 492 p.n.e. r. wysłał do Grecji armię pod dowództwem Mardoniusza. Persowie ponieśli w Tracji klęskę. Dalsze próby podbicia kraju skończyły się niepowodzeniem, gdyż sztorm zniszczył większą część floty perskiej zmuszając Mardoniusza do odwrotu.
Z opowieścią o Człowieku z Buszu nie ma to jednak nic wspólnego.
Nieopodal Grecji, w małej miejscowości Pajęczno (Polska) jak co tydzień spotykają się członkowie plemienia miłośników fotografii. To miało być zwykłe spotkanie, lecz to co wydarzyło się wtorkowego popołudnia zmieniło na zawsze KMF „Fotoimpresja”. Jak wiadomo, mutanci są wśród nas- nikt jednak nie pomyślałby, że także wśród naszych pobratymców fotografów… A jednak!
Zaczęło się dość niewinnie, punciak -> kierunek Pajęczno, spotkanie KMF, a w planach oprawianie prac na wystawię „Miniatury natury 2″ (o wystawie mowa była w poprzednim poście na moim blogu). Wszystko szło z godnie z planem, do momentu w którym Vassco da Stolec zobaczył swoje prace wywołane na papierze (…) W tym momencie zaczęła się magiczna przemiana w człowieka z buszu!


Zaczął focić, dużo focić- chciał mieć wszystko na swojej cyfrowej kliszy! Jednak stało się coś zadziwiającego, w wyniku jego przemiany w głowie buszmena pojawiło się kilka mrożących krew w żyłach pomysłów.

Przemiana postępowała coraz bardziej, Adamowie i Ewy z plemienia Fotoimpresjii nie wiedząc co robić pozwolili na szaleństwo Człowieka z Buszu… tak rozwinęła się akcja terrorystyczna przeprowadzana przez Vassco da Stolca.





Straszył, niszczył, dewastował. To był ciężki czas dla naszego klubu. Na szczęście nie było rannych wśród cywili. Zwołano zebranie rangi A! Szybka narada, zebranie wojska oraz przygotowanie uzbrojenia… Siły specjalne KMF (w postaci Wiktora Wolnego) były gotowe podjąć walkę z potworem. Uzbrojeni po zęby w sprzęt najwyższej klasy (canon oczywiście) zaczęli natarcie na wroga.






Wróg strzelał nawet do swoich pobratymców. Nie odróżniał dobra od zła! Ojjjj, źle się działo. Jednostka bojowa KMF Wiktor Wolny zwyciężyły Człowieka z Buszu.



To była trudna misja, jednak nikt nie wie co stało się z Vassco da Stolcem. W niewyjaśnionych okolicznościach zniknął z klubu po zakończeniu swoich niecnych działań. Została tylko broń oraz elementy jego ubioru…

